|
Elektrownie atomowe - za i
przeciw
W elektrowniach jądrowych energia pochodzi z rozpadu pierwiastków
promieniotwórczych. Nie tworzy się przy tym dwutlenek węgla, tlenki siarki,
azotu czy nawet pyły. Paliwo do ich zasilania jest stosunkowo wydajne i
przez najbliższych 300 lat nie powinno go zabraknąć. W takim razie w czym
problem? Jak każda elektrownia konwencjonalna, także i ta wytwarza produkty
szkodliwe dla środowiska. Wszakże odpady radioaktywne można przetwarzać, ale
tylko w ograniczonych ilościach, resztę należy składować w specjalnych
miejscach. Są to budowle ukryte głęboko pod ziemią, posiadają grube mury
oraz liczne systemy zabezpieczeń, przez co w maksymalnym stopniu pozwalają
chronić okolicę przed skażeniem. Takich bezpiecznych miejsc jest jednak
bardzo mało. a i te które już istnieją powoli się zapełniają. Niestety nie
można ich opróżnić, gdyż rozkład uranu trwa ponad tysiąc lat.
Elektrownie jądrowe powinny być wyposażone w niezawodne systemy
bezpieczeństwa, zapobiegające awarii i skażeniu radioaktywnemu. Skutki
zaniedbań mogą być tragiczne, o czym przekonała nas katastrofa w Czarnobylu
(ZSRR, obecnie Ukraina). 26 kwietnia 1986 roku w wyniku przegrzania reaktora
doszło do wybuchu, który wyrzucił w powietrze wielkie ilości materiału
radioaktywnego, rozniesionego następnie przez wiatry na całą Europę.
Sytuację pogorszyło zatajenie katastrofy przez ówczesne władze Związku
Radzieckiego oraz zależne od niego rządy, w tym rząd polski. Wskutek tego
zbyt późno podjęto działania zapobiegające skutkom skażenia. Według
oficjalnych danych w wyniku katastrofy śmierć poniosło 30 osób. W
rzeczywistości liczba ta była znacznie większa. W kilka lat po wybuchu
reaktora liczba zachorowań na raka tarczycy wzrosła na Białorusi ponad
dziesięciokrotnie.
Mimo tych niewątpliwie słusznych " przeciw " istnieje również
duża grupa czynników " za ", które warto poważnie rozważyć. Przede wszystkim
jest to niesłychanie ekonomiczne rozwiązanie - z tony uranu 235 można uzyskać
więcej energii niż z 12 milionów baryłek ropy naftowej, przy czym należy
zaznaczyć iż złoża uranu są olbrzymie i w przypadku dalszego pozytywnego rozwoju
technologii pozyskiwania energii z uranu 238 jego zasoby wystarczyłyby na
tysiące lat. Ponadto prawidłowo funkcjonująca elektrownia atomowa nie jest
szkodliwa dla środowiska.
Wbrew temu co się publicznie mówi o elektrowniach atomowych
nawet w przypadku awarii takiej jak w Czarnobylu skażenie jest mniejsze niż w
przypadku elektrowni klasycznej opalanej węglem kamienny tyle tylko ze łatwiej
zauważalne.
Każda elektrownia składa się z takich elementów:
-źródło ciepła (palniki, turbina gazowa lub reaktor jądrowy),
-czynnik przenoszący ciepło ( spaliny lub chłodziwo reaktora)
-wytwornica pary,
-turbina parowa,
-generator prądu.
W reaktorze jądrowym jest tylko kilkadziesiąt kilogramów
materiału rozszczepialnego (który wystarcza na parę lat pracy reaktora) reszta
to pręty sterujące.
Oto wyliczenia na przykładzie tylko jednego kotła
energetyczne (np. typowego kotła OP-230 jakich jest wiele w Polsce)
Taki kocioł dla pracy przy pełnej wydajności spala 6-10 kg/s węgla (zależy od
wartości opałowej), dla równego rachunku przyjmijmy ok. 8 kg/s co daje w skali
roku ok. 250 000 ton węgla. Niestety cały węgiel nie spala się, ponieważ zawiera
niepalne skały płonne. Zawartość tego typu składników w węglu waha się od 10-25
% - przyjmijmy do naszych rozważań ze jest to 10% choć naprawdę elektrownie
zazwyczaj spalają najgorsze gatunki węgla. Przy tym założeniu mamy 25 000 ton
niepalnych odpadów. Popioły te w ok. 0,04% składają się ze związków pierwiastków
promieniotwórczych i to nie tylko jod którym nas straszono po awarii w
Czarnobylu, ale znacznie gorszych, co daje ok. 10 ton rocznie odpadów
radioaktywnych. Takiej ilości paliwa nie zużywa żadna elektrownia jądrowa przez
cały okres swojego istnienia!
Trzeba też pamiętać, że popioły wyłapywane przez elektrofiltry w
elektrowniach węglowych są używane do produkcji prefabrykatów budowlanych (może
i ty czytelniku mieszkach w takim "ekologicznym" domu, nic o tym nie wiedząc).
Tak więc wobec powyższych rozważań awaria w Czarnobylu była
niczym w porównaniu z tylko jedną pracującą elektrownią cieplną, a ile ich mamy
w kraju? Francuzi, Włosi i Skandynawowie wiedzieli o tym już w latach 70'
dlatego ich energetyka w 80% procentach opiera się na siłowniach jądrowych.
Jeżeli nadal uważacie ze elektrownie atomowe są bardzo
niebezpieczne to świadczy o tym ze zostaliście już zbyt napromieniowani i nie
widzicie oczywistych prawd.
|